Takiego zdania z ust księdza się nie wybacza!

Pisałem już o tym, jak zrodziło się we mnie powołanie do kapłaństwa. I w jaki sposób ktoś mnie tego pozbawił przez donosy na moją osobę. Ale nie pisałem o najważniejszym co wydarzyło się takiego, czego nie mogę zapomnieć i z pewnością nie zapomnę do końca życia. Nie ulega wątpliwości, że zaraz przed wstąpieniem do seminarium już po zdaniu matury, musiałem poinformować o tej radosnej nowinie mojego proboszcza z rodzinnej parafii w której zamieszkiwałem od urodzenia. Takiego zdania z ust księdza się nie wybacza!

Parafia się ucieszyła i sam proboszcz zresztą też. W niedługim czasie okazało się, że nie jestem sam, ponieważ ku mojemu zdumieniu tamtego dnia, kiedy chciałem oznajmić księdzu proboszczowi, że moje dalsze kroki zmierzają do warmińskiego seminarium duchownego, mój kolega – także ministrant, poczynił to samo i w ten sam dzień proboszcz miał nie jedną, a dwie miłe wiadomości.

Muszę to jasno powiedzieć. W tamtym okresie Kościół, życie w parafii, pomoc i posługę jako tamtejszy lektor uwielbiałem. Opiekowałem się ministrantami, zajmowałem się biuletynem parafialnym wraz z księdzem wikariuszem, o którym również będzie osobny rozdział historii. Chodziłem na krótsze i dłuższe pielgrzymki (do Wilna, na Jasną Górę).

Ksiądz proboszcz był bardzo bliskim znajomym mojej rodziny, gdzie obecnie ich relacje się nadszarpnęły z powodu o którym zaraz powiem. Kolacyjki po każdej kolędzie, wspólne polowania wraz z nim (tak jeździłem na polowania i polowałem i z nim). Czasy były cudowne. Było to kiedyś…

Płatny dostęp do artykułu

Dalszy ciąg artykułu w Sekcji Premium.
Zakup dostęp w kwocie 5 PLN dzięki szybkim płatnościom Przelewy24.pl, aby odblokować funkcję Premium i przeczytać cały artykuł.
Sekcja Treści Premium zawiera również dane szczegółowe, których nie zawarto w wersji bezpłatnej.
Są to m.in imiona konkretnych osób, funkcje jakie sprawują, bliższe informacje, zdjęcia niepublikowane nigdzie wcześniej i inne.
Odblokuj treść Premium

Czas czytania artykułu: 5 minuty

Thomas Blake

Thomas Blake urodził się 8.XII.1989r. W 2015 roku nakładem wydawnictwa "Novae Res" ukazała się jego pierwsza książka - "Ostatni Rekrut". W przygotowaniu kolejna jego książka - "The Note". Od kilku lat właściciel firmy IT oraz dwóch sklepów internetowych. Doskonały z informatyki i programowania. Były kleryk warmińskiego seminarium duchownego. Ukazuje brudne tajemnice Kościoła, skandale, których nie powinny ujrzeć światła dziennego.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
BenQ
BenQ
5 miesięcy temu

Wróć do kościoła! Są jeszcze dobrzy księża!

Dtanislaw
Dtanislaw
Odpowiedzieć do  BenQ
4 miesięcy temu

dobrzy ksieża….ha ha ha….
normalny facet z jajami nie idzie na księdza tylko rozgląda się za żona a nie ministrantami

Sylwester
Sylwester
5 miesięcy temu

Ten proboszcz to kawał ….ja

loczek boczek
loczek boczek
5 miesięcy temu

To po co wstepowales? Chciales byc jak on? Nie widziales kim on jest wywalili teraz zal dupe spiska? Napisz co sklonilo cie do pojscia do tej szkoly? Wszyscy byli takimi cwaniakami jak opisujesz? Wszyscy z tych co znales tokradzieje i geje?